To już drugi wpis dotyczący podglądactwa. Dziś jednak spojrzymy szerzej, nie na sam temat, ale na obszar podglądania. Użyjemy innej, fajniejszej lupy niż w jednym z poprzednich wpisów. Będzie prawie jak ta systemowa!
To już drugi wpis dotyczący podglądactwa. Dziś jednak spojrzymy szerzej, nie na sam temat, ale na obszar podglądania. Użyjemy innej, fajniejszej lupy niż w jednym z poprzednich wpisów. Będzie prawie jak ta systemowa!
I choć szeptem opowiadasz koleżance z pracy jaki to nowy kolega jest nieokrzesany, to i tak jakimś cudem okazuje się, że on stoi za Twoimi plecami od minuty i wszystko już usłyszał. Język drętwieje i można się nieźle zmieszać. A skoro jesteśmy przy plotkowaniu, to obgadamy funkcję mało znaną, która potrafi zmieszać podwójnie.
Jeśli lubisz wpatrywać się w ekranu telefonu i nie bolą Cię oczy od odczytywania mikrowiadomości, to dziś dzisiejszy odcinek jest dla Ciebie. Treść w nim zawarta oczywiście nie będzie "z czapy", ale sposób w jaki będziemy prezentować informacje może się wydawać trochę niekonwencjonalny.
Żyjąc w pośpiechu chcemy, aby wszystko co nas otacza dotrzymywało nam tempa. Kurier nie dostarczył paczki, a weekend tuż tuż? Kiepsko. Współbiegacz jest kilka ulic za nami? Okropieństwo. SetInterval zacina się, choć powinien działać błyskawicznie? Tragedia!
Prawie nikt nie czyta regulaminów, tych na stronach internetowych również, albo głównie na nich. Wynika to z faktu, że w momencie kiedy zachodzi potrzeba jego przeczytania jesteśmy w trakcie innych działań na tej stronie, albo z naszego lenistwa i niechęci. O ile na drugą kwestię nie mamy wpływu, to możemy delikatnie ułatwić dostęp do treści w trakcie np. rejestracji w sklepie internetowym.
Gdyby Picasso żył dziś, albo gdyby komputery były szerzej dostępne za jego czasów, to zamiast się męczyć malowałby pewnie zwykłe obrazy, skanował, nakładał filtr pixelize w programie graficznym i drukował. My dziś mamy taką możliwość, więc pobawimy się w malarzy. W tym odcinku każdy będzie Pixasso.