Kawałek Kodu

Co tu się odskryptala?! Czyli programistyczne porady na luzie

Unboxing, czyli element wizualnie szerszy niż jego kontener (na przykładzie Bootstrap).

Ten kto chodził do przedszkola ma pewnie zdjęcie grupowe, na którym stojąc przed przebierańcem w stroju Św. Mikołaja, szczerzył zęby w stroju wróżki lub prężył pierś w stroju kowboja robiąc za mistrza pierwszego planu. Dziś już jako trochę starsi zajmiemy się podobnym efektem - sprawiania wrażenia, że mniejszy element zajmuje całą szerokość strony, pomimo, że mieści się w rodzicu i obydwoje wcale tacy szerocy nie są.

Czytaj dalej

Włosek zakrętasek, czyli o stroke-dasharray, stroke-dashoffset, nietypowym preloaderze i... dziwnym wskaźniku przewinięcia strony.

Niezależnie od tego czy masz czuprynę jako Giorgio Tsoukalos czy też mógłbyś brać udział w Super Bowl, przepraszam Super Ball, włos z głosy Ci nie spadnie po przeczytaniu dzisiejszego odcinka. I nie tylko z głowy. Dziś o właściwościach związanych z SVG, może niekoniecznie jeżących włosy na głowie, ale równie ciekawych.

Czytaj dalej

Home screen home, czyli jak dodać stronę internetową do ekranu głównego na Androidzie.

Być na tapecie, to pewnie nie tylko moje marzenie, ale być może i niektórych stron, które stworzyłeś Ty. Fajnie jak coś po co często sięgamy jest pod ręką i nie trzeba wykonywać kilku karkołomnych ruchów, aby dostać się do sedna. Czy strona internetowa choć nie jest natywną aplikacją mobilną może być uruchamiana bezpośrednio z ekranu głównego telefonu lub tabletu, a nie poprzez przeglądarkę?

Czytaj dalej

Vegetab, czyli gra w pasku przeglądarki, dla korpoludków i nie tylko.

Nudny miting? Jesteś sam na ołpenspejsie? Nie chce Ci się pracować nad nowym asajmentem? Musisz coś zrobić trzy rzeczy asap, a w tym czasie przeczytać 12 erdżent maili? Gra Vegetab jest dla Ciebie. Nie wymaga instalacji. Możesz grać na pracowniczym komputerze udając, że przeglądasz najnowsze wieści z rynków finansowych. Vegetab - gra dla chłopów i dla bab. Dziś na luzie, bez teoretyzowania.

Czytaj dalej

Rzeczy niemożliwe załatwiam od ręki, na cuda też nie trzeba czekać, czyli o błyskawicznym ditheringu... w CSS.

Mam taką książkę z roku 1989 o grafice komputerowej. Jest to jedna z tych książek, której treść jest aktualna również dziś, a jednocześnie rzadko spotykana w nowych pozycjach. Jest tam przedstawiona twarz w porównaniu dwóch rozdzielczości - niskiej i wysokiej. Aby grafika odwzorowywała realny obraz użyto ditheringu. W tamtych czasach przy ograniczeniach, metoda robiła na mnie ogromne wrażenie. Ostatnio wróciłem do niej i zrobiła jeszcze większe wrażenie.

Czytaj dalej

Miarka się przebrała, czyli o wskaźniku przewinięcia strony jeszcze inaczej (spin-off).

Jeśli nie odróżniasz metra od centymetra, albo masz problem z procentami, to dzisiejszy wpis jest dla Ciebie. Nawet jeśli masz miarkę w oku, to również. I choćbyś był krawcem i zmierzył tysiąc mankietów. Wtedy też.

Czytaj dalej